Rower poziomy HP Velotechnik Scorpion kultowy trójkołowiec

Rower może być wyposażony w siedzenie ErgoMesh lub BodyLink (na zdjęciu). To ostatnie jest zamocowane prawie 9 cm niżej i pozwala na regulacje kąta oparcia w zakresie 33-42°. W przypadku maksymalnego odchylenia oparcia poprawia się aerodynamika roweru i w efekcie osiągane prędkości.

HP Velotechnik Scorpion pojawił się na rynku w sierpniu 2005 roku. W bieżącym roku obchodzi dwudzieste urodziny. Do tej pory firma produkowała wyłącznie jednoślady, był to więc pierwszy poziomy trójkołowiec w jej ofercie. Prezentowany model jest zbliżony konstrukcyjnie do roweru z pierwszej edycji – na kołach 3 x 20″, z amortyzowanym tylnym wahaczem i klasycznymi przerzutkami. Nieprzypadkowo w krajach o rozwiniętej kulturze rowerowej stał się on najpopularniejszym trójkołowym rowerem trekkingowym. Rower tego rodzaju świetnie sprawdza się w turystyce. W ogóle dziwię się, że można chcieć podróżować inaczej. Jazda na poziomym trójkołowcu zapewnia komfort nieporównywalny z innymi rodzajami rowerów. Trójkołowy scorpion nawet obładowany bagażami pozwala na szybszą jazdę niż klasyczny rower trekkingowy, w dodatku z mniejszym wysiłkiem, co zawdzięcza swoim właściwościom aerodynamicznym. Docenimy to zwłaszcza przy wietrznej pogodzie, kiedy musimy pedałować pod wiatr z przytroczonym do bagażnika ciężkim sprzętem turystycznym. Ponadto, wyjątkowa stabilność takiego roweru sprawia, że gdy z małą prędkością wdrapujemy się na strome zbocze, to nie musimy walczyć o utrzymanie równowagi. Podczas jazdy można bezpiecznie jeść, pić, czy fotografować, a na postoju, gdy przyjdzie nam na to ochota zdrzemnąć się w wygodnym fotelu trójkołowca. Jeśli jeszcze dodamy do tego, iż zamocowanie prostej i lekkiej osłony pozwoli ochronić się przed słońcem, lub deszczem, to wyższość poziomego trójkołowca nad zwykłym rowerem turystycznym staje się najzupełniej oczywista. Obecnie rower wytwarzany jest w wielu wariantach – na kołach 2 x 20″ z przodu i 26″ z tyłu, z pełną amortyzacją, w wersji szosowej, turystycznej i rehabilitacyjnej, a także ze wspomaganiem elektrycznym. Można również zamówić wariant ze składaną ramą. Jednak mi najbardziej odpowiada najprostsza wersja scorpiona – nierozkładana, na dwudziestocalowych kołach i siedzeniem BodyLink o dużym zakresie regulacji. Pozwala ono na poprawę i tak już niezłej aerodynamiki roweru, dzięki czemu zyskuje on sportowe zacięcie. Powodów wyboru wersji na kołach tej samej wielkości jest kilka. Jeśli zamierzany używać roweru podczas turystycznych wypraw, to zapas dętek w jednakowym rozmiarze ułatwi nam życie. Poza tym scorpion w tej wersji jest na tyle krótki, że mieści się w bagażniku przeciętnego auta typu hatchback z rozkładanymi tylnymi siedzeniami, więc łatwo go transportować. Przy wadze roweru 19 kg, nie mam także problemu z samodzielnym zapakowaniem go do samochodu. Ponadto ogromną zaletą scorpiona jest zaskakująco niewielki promień skrętu. Można nim zawrócić nawet na wąskiej osiedlowej uliczce. Bagażnik scorpiona zawiera niespotykane w innych trójkołowcach rozwiązanie, a mianowicie możliwość zamocowania bagażu w położeniu wyższym lub niższym, co wpływa na stateczność obładowanego roweru podczas dynamicznie pokonywanych zakrętów. Scorpion posiada wszystko co jest potrzebne podczas wakacyjnego wypadu: solidny bagażnik o sporym udźwigu (25 kg), hamulec postojowy oraz głębokie błotniki. Jest to istotny element wyposażenia w wypadku trójkołowca w układzie tadpole, gdyż podczas deszczowej pogody strumienie wody spod przednich kół docierają aż do kierownicy, która jest położona tuż za nimi. (Na zdjęciu przednie błotniki zostały zdemontowane.) Scorpion w tej prostej konfiguracji sprawdzi się zarówno na wakacyjnym kilkudniowym wyjeździe, a podejrzewam, że także w podróży dookoła świata. Ostatnio, w moim egzemplarzu scorpiona wymieniłem uniwersalne opony trekkingowe schwalbe marathon (na zdjęciu) na zupełnie gładkie, szybkie opony schwalbe kojak przeznaczone na szosę. Zamierzam używać scorpiona do szybkiego przemieszczania się na pozamiejskich ścieżkach rowerowych oraz podczas dłuższych wakacyjnych wycieczek przebiegających głównie po dobrze przygotowanych europejskich trasach rowerowych. Moim zdaniem tutaj sprawdzi się najlepiej. Oczywiście, rower ten nadaje się do jazdy na różnych nawierzchniach w tym szutrach, czy utwardzonych leśnych duktach, nawet wyboistych. Zastanawiałbym się jednak, czy wjechać nim na błotnistą drogę z koleinami. Małe dwudziestocalowe koła mające dobrą charakterystykę aerodynamiczną są świetnym wyborem na szosę, jednak w trudnym terenie mogą sprawiać kłopoty.

Boczne sakwy ortlieb dedykowane do rowerów poziomych są tutaj zamocowane na niższym uchwycie bagażnika. W przypadku dynamicznej jazdy w zakrętach zwiększa to stabilność roweru. Jeśli jednak ktoś posiada sakwy do rowerów klasycznych albo sakwy o większym rozmiarze niż standardowy, lub po prostu zależy mu na wygodniejszym dostępie do zawartości toreb, wówczas może zamocować je w położeniu wyższym o ok. 15 cm.