
Rower poziomy streetmachine GTE z niemieckiej manufaktury HP Velotechnik wygląda potężnie. Zwłaszcza w porównaniu z filigranowym nasca paseo, który jest moim ulubionym rowerem podczas wakacyjnych wypadów. Gdybym jednak miał wyruszyć w dłuższą podróż, to wybrałbym streetmachine. Konstrukcja ta jest rozwijana od połowy lat dziewięćdziesiątych. W tym czasie ulegała wielu modyfikacjom, a zastosowane w niej rozwiązania zostały przetestowane przez wielu użytkowników, często podczas długich wypraw w trudnych warunkach. Trudno uwierzyć, że te rowery mają podobną wagę, która w zależności od wyposażenia wynosi od 16 -19 kg. Już na pierwszy rzut oka widać, że różnią się rozstawem osi. Streetmachine jest wyraźnie krótszy, możliwe więc było zastosowanie sterowania bezpośredniego. Moja ulubiona nazca posiada cięgno łączące kierownicę z przednim widelcem. Dość długi mostek kierownicy sprawia, że streetmachine ma moim zdaniem nieco zbyt mały promień skrętu. Za to precyzyjnie reaguje na ruchy kierownicy, w dodatku uproszczony system sterowania pozwala na wyeliminowanie paru drobnych części, a to oznacza mniejszą podatność na awarie. Krótszy rozstaw osi powoduje jednak, że rower jest dość wysoki. Osoby niewielkiego wzrostu mogą mieć kłopot z dostaniem stopami do podłoża. Ogromną zaletą tego roweru w porównaniu z nazcą jest wygodne siedzenie. Trudno w tym względzie coś zarzucić nazce, ale streetmachine jest pod tym względem wyjątkowy. Przekonałem się o tym, kiedy uszkodzone oryginalne siedzenie usiłowałem zastąpić zamiennikiem, co oczywiście się nie udało. Oryginalny fotel (bodylink) jest mocowany do ramy w trzech punktach, można zmieniać jego długość oraz profil łuku pod plecami. Właściwe dobranie ustawień fotela pozwala docenić ten rower. Dość długo poszukiwałem używanego fotela, w końcu udało mi się kupić zupełnie nowy egzemplarz. Okazało się, że fotele do streetmachine były przez pewien czas produkowane w Polsce. Otrzymałem z wytwórni technicznie sprawny nieużywany egzemplarz z paroma wadami estetycznymi, które sprawiły, że nie trafił do regularnej sprzedaży. Siedząc na oryginalnym fotelu streetmachine, po prostu płynie się ponad jezdnią, bo amortyzacja działa imponująco dobrze, nawet w wypadku starcia przedniego 20-calowego koła z wystającą płytą chodnikową. Rower ma jeszcze jedną ogromną zaletę, a mianowicie jest nadal produkowany i nie wygląda na to, aby słynna niemiecka manufaktura HP Velotechnik miała zaprzestać jego wytwarzania.
