
Ten rodzaj roweru poziomego nazwano „lowracerem” dlatego, iż bardzo płaskie siedzenie rowerzysty znajduje się nisko nad ziemią. Jest to zgodne z zasadą, że im bardziej horyzontalna sylwetka rowerzysty, tym mniejszy opór powietrza. Rowery tego typu produkowano zazwyczaj w układzie kół 26″ i 20″ oraz bardzo rzadko w wersji na kołach 2 x 26″. W ofercie firmy Raptobike znajdował się rower na 26 calowych kołach, był to jednak tzw. „midracer”, a mianowicie rower o nieco wyższym zawieszeniu. Mój egzemplarz, to swego rodzaju hybryda, gdyż rama pochodzi z roweru w wersji na kołach 26″ i 20″, jednak z przodu zastosowano widelec i koło 26″ pochodzące z „midracera”. Na zdjęciu widać konflikt pomiędzy ramieniem korby i kołem. Podczas pedałowania istnieje możliwość, iż ramię korby zawadzi o przednie koło. Dochodzi jednak do tego wówczas gdy znacznie wychylamy kierownicę podczas ruszania, gdy jedziemy z małą prędkością lub pokonujemy ciasne zakręty. Na szczęście można się do tego przyzwyczaić i unikać tej sytuacji. Rozwiązaniem tego problemu może być zastosowanie krótszych korb o długości 165 mm lub mniejszej, co będzie miało i tę dodatkową zaletę, iż wymusi wyższą kadencję podczas pedałowania, odciążając stawy kolanowe i biodrowe. Raptobike w tej konfiguracji płynnie pokonuje nierówności i stabilnie się prowadzi, co sprzyja utrzymywaniu wyższych prędkości. Takie rozwiązanie najlepiej sprawdza się na długich trasach poza miastem.
Projekt Raptobike’a zakładał, iż będzie to możliwie najtańszy i prosty w konstrukcji rower poziomy typu „lowracer” i dlatego zastosowano w nim przedni napęd. Dzięki temu Raptobike pozbawiony jest typowej wady występującej w większości szybkich rowerów poziomych, a mianowicie długiego łańcucha, który biegnie niemal przez całą długość roweru i powoduje szereg problemów, takich jak na przykład: duże opory podczas pedałowania, duży ciężar łańcucha i problemy z jego napięciem oraz brud gromadzący się na łańcuchu. Czasem trudno utrzymać łańcuch w ryzach i dodatkowo trzeba stosować rolki, przelotki, prowadnice w postaci tekalanowych rurek etc. Wszystko to komplikuje konstrukcję roweru i wpływa na jego cenę. Jak widać i w Raptobike’u nie uniknięto użycia rolek ale i tak łańcuch jest ewidentnie krótszy, w dodatku pracuje nieco wyżej nad ziemią, więc zbiera mniej zanieczyszczeń. Co ważniejsze, łańcuch nie buja się na zębatkach jak w innych low racerach, utrudniając zmianę biegów. W Raptobike’u zmiana biegów odbywa się precyzyjnie. Może się wydawać, że skręcanie się łańcucha wraz z przednim kołem jest problematyczne lecz to tylko pozory. Tego typu napęd jest naprawdę bardzo trwały. W porównaniu z low racerem o tylnym napędzie jest także znacznie cichszy, gdyż podczas jazdy łańcuch i kaseta nie hałasują tuż za głową rowerzysty.
